Wojciech Śmieja: Gorsze Światy

01.11.2014

Wojciech Śmieja: Gorsze Światy

Migawki z Europy Środkowo-Wschodniej

Carta Blanca, 2012

gorszeswiaty

 

Gorsze Światy?

Z niektórych rozdziałów książki Śmieji wcale nie wynika jakobyśmy mieli do czynienia z wiele gorszymi Światami niż te, w których sami żyjemy. Bo czy życie w zgodzie z naturą, czerpani korzyści finansowych z pewnej ekskluzywności zagubionych w górach wiosek czy poczucie wolności i niezależności są rzeczywiście gorsze. LovozeroPrzeciwstawione mieszkaniu w betonowych kolosach, z hiper-nasyconym rynkiem zbytu, a wypranym ze społecznych struktur konglomeracie wcale nie wydają się jakimś piekłem na Ziemi. To, że nie dotarła tam cywilizacja, lub że w pewnym się stamtąd ulotniła można wręcz brać za atut (pierwotne życie rosyjskich Saamów po prawej). Położę więc na karb chwytu marketingowego ów pretensjonalny tytuł, wiele poważniej traktując podtytuł, który dobrze koresponduje z treścią książki. Oczywiście z pewnych historii miast podzielonych murem wzajemnej nienawiści, miast-gett gnijących w oparach atomowego promieniowania wyziera obraz totalnej beznadziei, ale takie miejsca porozsiewane są po całym świecie często tuż za progami naszych domów, nie trzeba się bardzo wysilać, żeby je znaleźć. Jest chyba jakimś konikiem autora rozsmakowywanie się w opisach ruin, brudu i tandety (cygańskie osiedla po lewej). gypsiesDużo tu nostalgii, desperacji, zrezygnowania. W tym wszystkim autor momentami niebezpiecznie balansuje na krawędzi przestylizowania, egzaltacji. Z drugiej strony bywa, że chciałby być dobitny i surowy niczym Stasiuk. Często w parabolicznych metonimiach wrzucanych po pauzie niczym appendix, stara się wykonać misterną woltę względem treść rozdziału . Literacko wygląda to jak wieka kropka nad „i” od której nie mogą się powstrzymać np. autoukontentowani reporterzy „Faktów”. Ostatnią bolączką książki jest układ treści. To że są zostały tu użyte artykuły pisane do różnych gazet zaburza jej strukturę, powoduje liczne powtórzenia (np. te same informacje podawane w formie newsów w dwóch kolejnych rozdziałach) i może być odbierane jako expressis verbis skok na kasę (drugie życie starych materiałów). W tym rozczłonkowanym kontekście nie straszą nawet jakoś bardzo wrzutki w postaci krótkich migawek – pocztówek pomiędzy poszczególnymi rozdziałami, spełniające funkcję anegdot.

Gorsze Światy!

Tyle narzekania. Książka mogłaby być naprawdę przyjemniejsza w czytaniu i ciekawsza gdyby autor przeredagował swoje poprzednio spisane historie w bardziej monolityczne dzieło. Na szczęście rozdziały pozostają w relacji ze względu na tematykę i mimo iż często różnią się formą – bardziej opisowe, bardziej reportaże, czasem prawie wywiady – zostaje zachowany duch dzieła. Nie czuć, żeby Śmieja miotał się jak Eilenberger w niedawno przeze mnie opisanej książce („Co Finowie mają w głowie”), ale wynika to też z tego, że materiał po prostu dobrze ze sobą „pracuje” – m.in. geograficznie. Każda właściwie historia jako osobna całość jest niezwykle ciekawa, bo abstrahując już od tej sumy wszystkich nieszczęść, są tam przedstawieni niezaprzeczalnie interesujący ludzie i interesujące miejsca. Autor wnikliwie zbadał przyczyny zastanych realiów i osadził je w historyczno-etnograficznych kontekstach. To jest niezwykle istotne dla zrozumienia wyjątkowo napiętych stosunków w regionie! Już same konflikty na Bałkanach czy wschodnich rubieżach Europy naznaczają te miejsca jakąś rysą, tworzą pęknięcia. Pomiędzy tym wszystkim znajdują się narody czy społeczności, nie zupełnie mające wpływu na wydarzenia, a zdecydowanie będące „beneficjentami” owych. Te historie są najciekawsze, ponieważ mimo iż jesteśmy świadomi europejskiej kultury często nie zdajemy sobie sprawy z jej bogactwa i z tego jak wiele stracimy gdy nie będziemy pielęgnować i dbać o tych najbardziej zagrożonych „wyginięciem”. W ten sposób Świat, rzeczywiście może stać się „gorszy”.aromanians greece Zdecydowanie zapamiętałem z książki rozdziały dotyczące Aromunów (po prawej, z Grecji) -społeczeństwa zamieszkującego południowe Bałkany, którego członkowie są zromanizowanymi potomkami ludów żyjących na tych terytoriach przed nastaniem rzymskiej dominacji, posługującego się językiem zbliżonym do rumuńskiego. Społeczeństwa gnojonego przez wszystkich „panów” ziem na których przypadło im żyć. Inną grupą, o której warto pamiętać są prawosławni Mijacy zasiedlający Macedońskie góry, w miejscowościach takich jak Galicnik, które ożywają tylko w okresach wakacyjnych, gdy zjeżdżają tam z saks rozproszeni po świecie mieszkańcy.janjevo Całkiem wyludnione jest kosowskie Janiejvo, zamieszkane do niedawna przez barwną wspólnotę pochodzących z Dubrownika (Raguzy) katolickich Chorwatów. Ta niegdyś ponad trzytysięczna miejscowość (po lewej), dziś straszy czarnymi oczodołami osypujących się domów. Najpierw wykluczenie z życia gospodarczego, później groźba wcielenie do nie swojego wojska i szykany przeprowadzanie zamiennie przez muzułmańskich Albańczyków i Serbów doprowadziły do masowego exodusu. Równie ciekawa jest historia mieszkających na pograniczu Kosowa, Macedonii i Albanii, w paśmie Szar Płaniny Gorańców, eklektycznego lecz we własnym mniemani odrebnego etnicznie narodu. W mniemaniu innych narodów bałkańskich Gorańcy są odpowiednio Bułgarami, Albańczykami, Macedończykami lub nawet Bośniakami. Z ginących narodów warto jeszcze wspomnieć Łowozierskich Saamów z półwyspu Kolskiego, którzy próbują sobie poradzić z pozostałościami radzieckiej kolektywizacji i kolonizacji, starając się hołdować tradycyjnemu stylowi życia. Śmieja ciekawie buduje też portrety współczesnych Serbów, którzy ze względu na brak narodowych bohaterów (bo czy można czcić kryminalistów pokroju Miloševića) i jugostalgię budują w zapadłych dziurach pomniki herosów popkultury. Równie ciekawa jest analiza młodego społeczeństwa kosowskiego, żyjącego na garnuszku zachodu, które nie posiadając spójności i historii, buduje swą tożsamość na kulcie semi-terrorystycznych organizacji (UCK). Zwraca uwagę ciekawie rozpisany dramat zimnej wojny Mołdawii z Naddniestrzem – efemeryczną republiką uznawaną chyba tylko przez jej rosyjskich protektorówtiraspol (po prawej migawka z tiraspolskim Leninem). Podobać się może zwłaszcza wnikliwa analiza podziałów występujących na linii Dniestru od wielu stuleci. Z podobna pilnością autor analizuje budowę beskidzkich łunochodów, mityczną etnogenezę cyganów (ci kosowscy pochodzą jedni z Egiptu, inni z Persji jak albańsko-języczni Aszkali lub są serbsko-języcznymi autochtonami) czy historie podzielonych granią Macedończyków. Śmieja oprócz demonstrowania rewelacyjnej znajomości tematu, posiada naturalny talent do opowiadania w taki sposób, że mimo iż opisuje „Gorsze Światy”, to niejeden z nas miałby ochotę zaglądnąć do znajdującej się po za cywilizacja Myscowej czy przejechać się górską kolejką w rumuńskim Maramures.

Oczywiście nie wszystkie artykuły (rozdziały?) są równie ciekawe, ale nawet te słabsze mają w sobie jakąś nutę etnostalgii za poczciwą przeszłością. Takie są historie polonii Mołdawskiej czy poszukiwań śladów Vincenza na Ukrainie. W „Gorszych światach” znajduje się wkładka ze zdjęciami z opisywanych miejsc, które mimo iż niewielkie i średniej jakości, pozwalają spojrzeć na miejsca w których przebywał autor. Jeszcze bardziej pomocne są mapki, które uwalniają czytelnika od ciągłego przesiadywania na Google Maps.  

Pomijając pewne niedociągnięcia i wycieczki na skróty książka Śmieji jest niezwykle istotna w kontekście poznania kultury środkowo-europejskiej. Jak widać również np. po filmach Fedorczenki (o syberyjskim ludzie Mari-el), warto poświęcić się poznaniu niknących kultur, które mają niezwykle bogatą historię, a za jakiś czas mogą po nich pozostać jedynie popękane klisze i zmurszałe dagerotypy.

Reklamy

Informacje o librumlegens

librum.legens@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kulturoznawstwo, Literatura podróżnicza, Literatura współczesna.. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s